image__02
Blog

Podróże ekstremalne

Podóże ekstremalne – to podróże w miejsca trudno dostępne, wymagające przygotowania, w miejsca często nieoczywiste, o podwyższonym ryzyku zdrowotnym dola podróżujących. Jest to przeciwieństwo wyjazdów masowych, idealne dla doświadczonego podróżnika. Niewiele osób rozpoczyna swoją przygodę podróżniczą od takich miejsc. Zwykle stopniowo nabieramy doświadczenia i wtedy decydujemy się na podróż w takie tereny.

Zagrożenia zwykle są przewidywalne, ale trzeba je poznać . W dżungli da się normalnie żyć, trzeba tylko wiedzieć jak. Podobnie jest w górach, na dalekiej północy czy w terenach na tzw. „końcu świata”. Oczywiście zawsze zakładamy margines nieznanego – ale to ryzyko jest wpisane w podróże ekstremalne. Trzeba się do nich dobrze przygotować – przygotowanie to musi być bardzo staranne i dobrze przemyślane, również – a może i przede wszystkim – pod względem zabezpieczenia zdrowotnego.

Jakkolwiek czasem trudno zdecydować co zabrać a co zostawić. Decyzja zależy od tego gdzie jedziemy, na jak długo, gdzie będziemy spać, co jeść oraz jak daleko będziemy przebywać do tzw. „cywilizacji”.

Na powyższej fotografii pokazuję Wam, co zostało mi po odrzuceniu dużej części ekwipunku, na wyprawę w trudne tereny Ameryki Południowej. Waga i objętość ma znaczenie – z jednej strony będziemy najczęściej sami wszystko nosić na plecach, z drugiej – sprzęt , jak. np. namiot, z którego będziemy korzystać, musi spełniać odpowiednie wymogi dla danego środowiska, abyśmy bezpiecznie i zdrowo mogli tam przebywać. Na powyższym zdjęciu, jak widzicie, najmniej jest ubrań ! Wystarczy kilka , ale tych właściwych.

Musimy być naprawdę dobrze przygotowani !

Musimy posiadać np. sprzęt do zagotowania wody i przygotowania posiłków:

Następnie odpowiedni namiot:

Dlaczego na przykład odpowiedni namiot, czyli lekki a zarazem odporny na miejscowe warunki ? A to dlatego, że w większośći terenów ekstremalnych pogopda może zmienić się z godziny na godzinę!

Powyżej widzicie fotografię mojego namiotu w wieczór przed pierwszym trekkingiem, krótko po jego rozstawieniu. Około 3:00 nad ranem wyszedłem na trekking, celem dotarcia do miejsca, gdzie będę fotografował wschód słońca. Trekking trwał około 3 godzin z pełnym sprzętem fotograficznym na plecach. Już w trakcie fotografowania wschodu pogoda zaczęła się zmieniać, a po godzinie, kiedy zaczęliśmy wracać doszło do totalnej zmiany – z pięknej jesieni w pełnowymiarową zimę !!!

Trekking był w bardzo trudnym terenie, szliśmy po głazach w takim terenie raki to podstawa. A kurtka nieprzemakalna i odpowiednie buty – wymóg niezbędny !

Po kilku godzinach wędrówki w śnieżycy, z silnymi porywami wiatru, po trudnych przejściach przez kilka małych rzek i strumyków dotarliśmy do naszego obozowiska. Na foto poniżej możecie zobaczć, jak wyglądał mój namiot po powrocie.

Kolejne doby spałem w tym namiocie otoczony śniegiem. Gdybym nie był odpowienio przygotowany – nie przetrwałbym tam i musiał wrócić do bazy oddalonej o 6 km trekkingu górskiego z pełnym obciążeniem.

Oczywiście w takim miejscach nie liczmy na naszą wodę butelkowaną – nie doniesiemy jej na cały pobyt bo musielibyśmy na plecach tachać dodatkowe kilkanaście litrów ! Musimy korzystać z naturalnych zbiorników i w razie potrzeby używać tabletek do odkażania wody. Jakkolwiek niejednokrotnie woda źródlana, lodowcowa itp. są wodami pitnymi i znacznie smaczniejszymi niż woda odkażona.

Wracając do tzw. „cywilizacji” nie liczmy na luksusy, jakkolwiek są to już miejsca gdzie można wypocząć, umyć się dokładnie i zregenerować siły na następny trekking.

A na bezpieczeństwo nie wszędzie patrzą tak jak my :

Na powyższym zdjęciu wejście do naszego lokum, po metalowych schodkach bez rzadnych barierek – gdy pierwszy raz tam wyszedłem z bagażami , w nocy w ciemności, nie wiedząc o tym – tylko szczęście uratowało mnie , że nie spadłem w dół . Nikt nas nawet o tym nie poinformował ! Stąd proste zalecenie – w nocy zawsze używaj latarki, gdy nie znasz miejsca .

Przed takimi wyjazdami konieczny jest też trening, aby być przygotowanym na duże wysiłki psycho-fizyczne oraz do noszenia ciężkich przedmiotów.

Zawsze pamiętajmy, że w takich miejscach nasze życie i zdrowie zależne są od wielu czynników.

Podsumowując – tego typu podróże zostają w naszej pamięci na zawsze, ze względu na poziom trudności, z którym musimy się zmierzyć. Jednak ten wysiłek jest tego wart.

Przygotujmy się zatem do takiej podróży w taki sposób, aby zminimalizować ryzyko zdrowotne i móc przywozić z sobą pamiątki w postaci wspomnień i fotografii.

Serdecznie zapraszamy do Przychodnii OVIKOR – przygotujemy Cię do każdegu typu wyjazdu, również do podróży ekstremalnych.

„Nie jestem tym samym człowiekiem, po tym jak zobaczyłam jaśniejący księżyc po drugiej stronie kuli ziemskiej.”

Mary Anne Radmacher



» Zdjęcia naszych klientów